Egzotyczny trójkąt miłosny czyli jaka będzie nowa „Aida” w Operze Krakowskiej?
Gdy myślę o “Aidzie”, operze Giuseppe Verdiego nazwanej arcydziełem przez krytyków zaraz po pierwszym wystawieniu, słyszę marsz tryumfalny, który wieńczy wielki finał II aktu. Wyobrażam sobie wtedy, że na złotej scenie stoi tłum chórzystów, w tle wyrastają piramidy, a wielbłądy i słonie powoli maszerują przed zadziwioną publicznością. Bo, zamówiona przez kedywa Egiptu “Aida”, należąca do tradycji francuskiej “grand opery” jest dziełem na wskroś widowiskowym i wymagającym. Od swojej prapremiery, która odbyła się w 1871 roku w Kairze, tytuł pozostaje ozdobą repertuaru każdego szanującego się teatru operowego. Nie inaczej jest też w Polsce.
Osią dramatu są rozterki zwycięskiego egipskiego generała Radamesa, kochanego przez dwie kobiety, Amneris – córkę faraona i brankę Aidę – córkę króla Etiopów. I choć sama historia jest dość prosta, można by nawet pokusić się o stwierdzenia “kameralna” to “Aida” angażuje ogromny aparat wykonawczy. I nie chodzi tu wyłącznie o liczebność orkiestry czy chóru. Opera Verdiego to dzieło, które wymaga nie tylko doskonałych, dramatycznych głosów, ale także i wizji – tej, która połączy epicki rozmach starożytnego Egiptu z dramatyzmem treści i ludzkimi emocjami. Inscenizacjom zazwyczaj towarzyszy chęć błyśnięcia przepychem i oczarowania widzów egzotyką narracji.
Wyświetl ten post na Instagramie
W ostatnich dekadach w Polsce mogliśmy zobaczyć wiele wersji “Aidy”. Teatr Wielki – Opera Narodowa jeszcze w tym sezonie prezentował swoją czwartą w historii, wyreżyserowaną przez Roberta Laganà Manolę inscenizację z 2005 roku, tylko nie na warszawskiej scenie, a w Dubaju. Już po raz kolejny produkcja ta podróżowała do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
„Aida” jest również w stałym repertuarze na niewielkiej rozmiarami scenie Opery Śląskiej. Autorami inscenizacji z 2003 roku, wznowionej po dziesięciu latach przerwy, jest duet Laco Adamik i Barbara Kędzierska. Spektakl został wyróżniony Złotą Maską (2003) i charakteryzuje się całkowitym brakiem monumentalnych elementów scenografii.
Teatr Wielki w Łodzi, w inscenizacji Marka Weiss-Grzesińskiego z 2006 roku, postawił na przepych i bogactwo wizualne, wpisując się w tradycję monumentalnych i ambitnych wystawień tego dzieła. Łódzka scena i w tym roku wznowi spektakle. W tytułowej roli wystąpią Sarah Tisba (11&13.04) oraz Ilona Krzywicka (12.04), natomiast partię Amneris wykonają Olga Maroszek (11&13.04) i Monika Ledzion-Porczyńska (12.04), która wystąpiła już w tym sezonie w „Aidzie” na scenie Teatru Wielkiego w Poznaniu. Jako Aida zadebiutowała wówczas Iwona Sobotka. Autorem inscenizacji, która miała premierę w 2001 roku, jest również Marek Weiss-Grzesiński.
Wyświetl ten post na Instagramie
Teraz Opera Krakowska zmierzy się z “Aidą” po raz pierwszy w historii nowego budynku przy ulicy Lubicz 48. Po dwudziestu dwóch latach, od ostatniej, uwspółcześnionej i krytykowanej inscenizacji Michaela Wedekinda, publiczność będzie miała okazję obejrzeć wizję Giorgia Madii. Ten włoski choreograf zrealizował w Polsce spektakle baletowe, m.in.: ”Kopciuszka” (2010) i „Sen nocy letniej” (2019) w Operze Krakowskiej oraz „Coppelię” (2013) w Operze Wrocławskiej. Madia jest również chętnie zapraszany do współpracy jako reżyser operowy. W kwietniu 2024 roku odbyła się w Tartu (Estonia) jego inscenizacja „Turandot” Pucciniego, a w poprzednich sezonach zrealizował na scenach europejskich takie tytuły, jak „Carmen” (Vanemuine, Estonia), „Faust” (Salzburg Festival) czy „Opowieści Hoffmana” (Teatr Wielki w Łodzi), spektakl, który zdobył Złotą Maskę w 2007 roku.
Jaka będzie krakowska “Aida”? W mediach społecznościowych teatru Madia zapowiada spektakl uniwersalny i ponadczasowy, który szybko się nie zestarzeje, a scenograf Domenico Franchi wyznaje, że reżyser podstawił przed nim dość trudne zadanie, mianowicie wyeliminowanie z warstwy wizualnej wszelkich kątów ostrych, gdyż muzyka jest płynna.
W siedmiu marcowych spektaklach wystąpią aż cztery Aidy: Agnieszka Kuk (21.03), Oksana Nosatova (15&22.03), Ewa Płonka (14,16&20.03) i Natalia Rubiś (23.03), trzy Amneris: Monika Ledzion-Porczyńska (21&23.03), Olga Maroszek (15&20.03) i Olesya Petrova (14,16&22.03) i dwóch Radamesów: Giorgi Sturua (14,16,21,23.03) i Dominik Sutowicz (15,20,22.03). Dla sopranistki Ewy Płonki będzie to pierwszy występ na krakowskiej scenie, natomiast dla basa Rafała Siwka, który partię Ramfisa na świecie wykonywał już około stu razy, będzie to debiut w tej roli w Polsce. Kierownictwo muzyczne objął Marcin Nałęcz-Niesiołowski, goszczący wcześniej wielokrotnie w Operze Krakowskiej.
Małgorzata Dąbrowa-Kostka