Kto? Co? Gdzie? Kiedy? W kwietniu aż trzy premiery operowe w Warszawie
W kwietniu Warszawa będzie także stolicą opery, bo na jej dwóch scenach, co rzadko się zdarza, widzowie będą mogli zobaczyć aż trzy premierowe spektakle dzieł takich kompozytorów jak Richard Strauss, Ludwik Grossman i Georg Friedrich Händel.
„Ariadna na Naxos” to trzecia opera napisana przez Richarda Straussa razem z librecistą Hugonem von Hofmannsthalem i trzeci tytuł niemieckiego kompozytora, z którym zmierzy się Mariusz Treliński. Autorem scenografii jest Fabien Lédé, a za stronę muzyczną odpowiedzialny jest niemiecki dyrygent Lothar Koenigs.
O czym opowiada „Ariadna na Naxos”? Cytując za Teatrem Wielkim – Operą Narodową to poważno-komiczna miniatura osnuta wokół mitu Ariadny opracowywanego wielokrotnie przez kompozytorów od czasu Monteverdiego. Typy znane z osiemnastowiecznej opery seria spotykają się tu z postaciami wziętym z komedii dellʼarte. Porzucona przez Tezeusza Ariadna otoczona nimfami budzi się w grocie na Naksos. Arlekin i Zerbinetta próbują rozbawić zrozpaczoną kobietę, ona jednak wydaje się nie słyszeć ich nawołań, obsesyjnie myśli o śmierci. Nieoczekiwanie zjawia się nowy bóg – Bachus, który jest zauroczony Ariadną. Sześć spektakli przewidziano od 4 kwietnia (premiera) do 27 kwietnia w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej.
Także w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej, w ramach projektu wskrzeszania zapomnianej polskiej literatury operowej przez dyrygentkę Martę Kluczyńską, 26 kwietnia swoją premierę będzie miało dzieło Ludwika Grossmana „Duch wojewody”. Trudno jest przypisać kompozycję Grossmana (1835-1915) do jednego gatunku. Na stronie Teatru Wielkiego – Opery Narodowej czytamy, że jest to opera buffa z elementami wodewilu i operetki, a motyw przebrania za ducha nawiązuje do francuskiego tematu niezwykle popularnej ówcześnie „Białej damy” François-Adriena Boieldieu. Skomplikowana intryga miłosna stworzona przez Władysława Ludwika Anczyca opowiada o właścicielu górskiego uzdrowiska Fékéte, który próbuje udobruchać wczasowiczów narzekających na złe warunki mieszkaniowe kiedy do hotelu przybywają goście z Warszawy: Helenka, jej ciotka Radczyni i Prezes. Radczyni próbuje zmusić dziewczynę do małżeństwa z Prezesem. Ona wzbrania się przed ślubem, jest zakochana w swoim dawnym nauczycielu Leonie, który zupełnie nieoczekiwanie także przybywa do wód. W obsadzie jedynego przedstawienia, które będzie mieszanką wersji koncertowej z reżyserowanej, znajdą się między innymi Małgorzata Walewska i Joanna Kołaczkowska.
Trzecią stołeczną premierą w kwietniu będzie napisane dla Rzymu w 1707 roku oratorium Georga Friedricha Händla „Il trionfo del tempo e del disinganno”. Tym razem to zespół Polskiej Opery Królewskiej przygotował złożone z dwóch części dzieło, nazywane też „operą utajoną”. Zawiera ono jedne z najpiękniejszych arii Händla (zwłaszcza urzekającą „Lascia la spina”) oraz wirtuozowskie fragmenty napisane na organy (przeznaczone dla samego Händla) i na pierwsze skrzypce (partia skomponowana specjalnie dla Arcangela Corelliego, dyrygenta pierwszego wykonania). Libretto przygotowane przez kardynała Benedetta Pamphiliego jest w formie dysputy czterech alegorycznych postaci: Piękna, Przyjemności, Czasu i Rozczarowania. Piękno (sopran) żyje pod urokiem Przyjemności (sopran), dopóki Czas (tenor) i Rozczarowanie (kontralt) nie przekonają go do obrania nowej ścieżki skruchy i pobożnej surowości. Spektakl, którego premierę zaplanowano na 4 kwietnia w Teatrze Królewskim w Starej Oranżerii w Muzeum Łazienki Królewskie, przygotowuje Waldemar Raźniak, a kierownictwo muzyczne objął Krzysztof Garstka.